Powstanie Kwartalnika

Powstanie Kwartalnika

Odsłony: 12370

Zofia Dziedzic red. naczelna „Trzcionki”

„Trzcionka” ma 20 lat!

„Trzcionka”, kwartalnik społeczno-kulturalny, powstała jako czasopismo trzciańskie, organ Towarzystwa Przyjaciół Trzciany, „na fali” społeczno-politycznych przemian w kraju.

  

Propozycja tytułu kwartalnika – pierwszego założyciela i redaktora naczelnego śp. Stanisława Kazimierza Dziedzica jest kompilacją nazwy wsi – Trzciana i słowa czcionka (drukarska) – niektórzy wytykali nawet błąd ortograficzny w tytule!

„Trzcionka” dziś może poszczycić się dwiema dekadami służby dla społeczności lokalnej wpierw Trzciany, a od nr 13 (tj. wiosna 2000 r.) Gminy Świlcza i TPT. Gmina Świlcza liczyła wówczas 10 sołectw.

Kwartalnik zaistniał 17 stycznia 1997 r. wpisem w akta Sądu Rejonowego w Rzeszowie Sygn. Akt. I Ns Rej. Pr. 18/97.

23 marca 1997 r. ukazał się pierwszy numer „Trzcionki” (liczyła 20 stron, wydrukowana na kserokopiarce, nakład 200 sztuk).

Uroczysta promocja odbyła się w Szkole Podstawowej z udziałem ówczesnego pierwszego po transformacji ustrojowej w 1989 r. wójta gminy Świlcza Mariana Wójcika, ks.proboszcza Parafii Trzciana Józefa Kościelnego, Zarządu TPT prezesa Władysława Skorupskiego, Marka Tłuczka (skarbnik), Kazimierza Polaka – członka Zarządu Redakcji „Trzcionki” i dyrekcji SP w Trzcianie: Zofii Dziedzic oraz Janusza Piuli.

Pierwsze doświadczenia

Właśnie minęło 20 lat wychodzenia „Trzcionki” kwartalnika społeczno-kulturalnego w gminie Świlcza do Czytelników. Jubileusz owocuje wieloma pięknymi wspomnieniami. To 80 numerów systematycznie ukazujących się w nakładach od 300, 800, 400 egzemplarzy, kupowanych „na świeżo”, ok. 5 tys. stron tekstów, z fotografiami, rysunkami satyrycznymi fotoreportażami, poezją. To także blisko 300 autorów tekstów.

Był rok 1997, osiem lat po powstaniu III RP. Wzrost świadomości samorządności lokalnej, chlubna i bogata przeszłość kulturowa społeczności poszczególnych sołectw nie zanikała, a raczej dojrzewała i zaczynała rozkwitać.

U początku jej powstania w Trzcianie sporo było ludzi zaangażowanych w życie kulturalne wsi. Nie brakowało wspomnień z przekazów rodzinnych z początków XX w. kiedy to (w 1913 r.) – redaktorem „Ruchu Ludowego” organu PSL „Piast” był miejscowy działacz społeczny, mówca wiecowy, postępowy rolnik i sołtys wsi – Piotr Kawalec. Pisał do „Ruchu Ludowego” także Antoni Smagała, wzorowy rolnik i działacz społeczny. „Pismo miało informacyjny charakter o ruchu ludowym w powiecie rzeszowskim, sprawach społeczno-ekonomicznych wsi i chłopstwa. Miesięcznik zawierał 8-16 stron (formatu 2/25 cm) i kosztował 20 halerzy”.

   

Urodziny „Trzcionki”

II rocznica istnienia „Trzcionki” – uczestnicy okolicznościowego spotkania, 1998 r.W pierwszej, założycielskiej grupie „Trzcionkowej” – kilku osób – znaleźli się ludzie spokrewnieni z rodziną red. P. Kawalca i A. Smagały, w tym założyciel i red. naczelny „Trzcionki” mgr Stanisław K. Dziedzic.

„Trzcionka” od 1 numeru była kwartalnikiem dla tych, którzy nie godzili się na zachwyt PRL-em i III RP, ale rozumieli ważność transformacji ustrojowej. Widzieli ważność przekazu prasowego i nowoczesnego patrzenie na państwo. Zauważali społeczności terytorialne i kulturę regionalną oraz dziedzictwo chrześcijańskie i kulturowe.

Tu wypada przypomnieć ówczesnego proboszcza parafii w Trzcianie ks. Józefa Kościelnego, aktywnego, honorowego członka Redakcji dającego również wsparcie duchowe członkom Redakcji i korespondentom.

Mimo początkowej niechęci i wahań do pomysłu wydawania „Trzcionki” wójta M. Wójcika, nie zrezygnowano z zamiaru. Szybko Wójt zmienił zdanie i wspierał działania społeczników jak mógł i potrafił.

„Trzcionka” dawała miejsce wykształconym ludziom, którzy mieli wiedzę i doświadczenie i chcieli się tym dzielić z innymi.

Jednakże nie było w redakcji rzucania się „na głęboką wodę”, np. polityki, czy spraw, sąsiedzkich, sporów o miedzę, spraw kryminalnych, by pływać, bo łatwo można by utonąć. Od początku więc partyjniactwo, polityka, skandale, sprawy sąsiedzkie, sądowe – były obce łamom „Trzcionki”. Redaktor nacz. SK. Dziedzic mówił: – Wszyscy redaktorzy zawsze są poddawani różnym próbom nacisku, dlatego trzeba być odpornym psychicznie i zdecydowanym. „Trzcionka” musi być czysta jak lustro, w którym odbija się rzeczywistość. „Trzcionka” musi być prawdomówna, optymistyczna. i być przyjacielem zwykłego Człowieka.”

   

Aby zakorzeniać kwartalnik w gminie

Warszawa, II nagroda w konkursie dla redakcji gazet lokalnych mających największy wpływ na kształtowanie świadomości proekologicznej społeczeństwa w 2003 rokuBy lepiej zakorzeniać” „Trzcionkę” w środowisku, patronat formalny i obowiązki wydawnicze objęło działające już od 1994 r., jako pierwsze w gminie Świlcza, Towarzystwo Przyjaciół Trzciany. Patronat honorowy poparty akceptacją społecznych działań redakcyjnych przyjął Urząd Gminy Świlcza z wójtem Marianem Wójcikiem, a po jego śmierci w 2001 r. aż do 2014 r. – wójt Wojciech Wdowik.

Od początku istnienia redagowanie kwartalnika nie wiązało się z żadnymi gratyfikacjami Wszystkich łączyła pasja społecznikowska i patriotyzm lokalny. Wszyscy łączyli pracę zawodową i społeczną, obowiązki rodzinne z uczeniem się „dziennikarstwa” teoretycznie i praktycznie. Periodyk zdobywał poczytność u Czytelników i akceptację władz samorządowych. Miała „Trzcionka” sponsorów, zwłaszcza w osobach kolejnych prezesów TPT: Władysława Skorupskiego, Jana Irzyńskiego, Jerzego Stokłosy, Janusza Pisuli, Adama Dziedzica.

Były czasy bardzo trudne. Ze składu redakcyjnego odszedł nagle, w pełni sił w 1999 r., redaktor naczelny S.K. Dziedzic, dwa lata później, nagłe odejście młodej, aktywnej, rzetelnej redaktorki Teresy Puc przyniosło chwilowe załamanie. Skład redakcyjny zmieniał się, najwięcej osób odeszło przed i w 2003 r. Zostawali najwytrwalsi, np. Maria Smagała. Dochodzili nowi, np. Stanisława Stasiej, Janusz

Świderski (ponad 10 lat). Dyrektorzy szkół i nauczyciele byli zawsze niezawodni. Zorganizowano nawet odświętne obchody 5 lat „Trzcionki”. Od numeru 4 Urząd Gminy pokrywał koszt kolorowej okładki, od 21 numeru – kolorowej wkładki.

W 2007 r. – dziesięciolecie „Trzcionki” to już 40 numerów, 28 tys. egzemplarzy,1830 stron, kilka tysięcy zdjęć, redaktorów i korespondentów – 398, strona internetowa.

Od 2014 r. współpracujemy wszechstronnie i owocnie z wójtem Adamem Dziedzicem.

Pismo stało się pismem samorządowym, gminnym od 2005 r., od 2008 r. ma stałą siedzibę w GCKSiR.

Wydawcami byli: Urząd Gminy w Świlczy i obecnie – Gminne Centrum Kultury Sportu i Rekreacji Gminy Świlcza zs. w Trzcianie z dyrektorem Adamem Majką.

   

Rosła piękniała i stawała się potrzebną

Serdeczną myślą powracam do tamtych czasów. Nie było stałego lokalu dla redakcji, nie było żadnych komputerów, laptopów, drukarek, kamer, itp.

Wspominam zapał i gorliwość redaktorów czasopisma, teczki pełne odręcznie i „różnie” pisanych artykułów, które trzeba było ciąć nożyczkami, kleić, poprawiać błędy wszelkiego rodzaju. Tak było. Redaktorzy, jak potrafili docierali, nierzadko pieszo, do wszystkich wsi gminy i jej mieszkańców, by pisać o nich jak najwięcej.

Gmina liczyła wówczas 10 sołectw, od 1 stycznia 2017 r. liczy 8 – bez Przybyszówki i Bzianki.

Pierwszym sukcesem „Trzcionki” było to, że nie tylko wzbudzała zainteresowanie Czytelników, ale wiele rodzin „przyjęło” ją na stałe do swych domów, zaakceptowało i pozostało wiernymi do dziś. To dowód, że celowość wydawania kwartalnika, jego zawartość, a u mieszkańców gminy zapotrzebowanie na wiedzę samorządowo-lokalno-kulturalną jest duże, mimo upływu czasu i zmian technicznych, społecznoekonomicznych w środowisku. To, co robimy od 20 lat ma swój sens, bo nadal się cieszymy zainteresowaniem Czytelników i poczytnością.

Bywały i bywają jednakże porażki, przykrości i chwile zwątpień i chęci zaniechania pracy redaktorskiej (donosy, anonimy, krytykanctwo, zastraszanie i groźby – wspominałam już o tym). Ale od dwóch lat z uwagi na objęcie funkcji wójta przez Adama Dziedzica bardzo ściśle związanego z Trzcianą i jej tradycjami kulturalnymi, który uprzednio pełniąc różne funkcje zawodowe i społeczne drukował również sam, wydawanie kwartalnika stało się narzędziem komunikacji „bezdyskusyjnego” kontynuowania i wydawania oraz rozwoju edytorskiego prasy samorządowej.

„Trzcionka” na początku była czarno-biała i liczyła niewiele stron. Nie było tak rozwiniętej komputeryzacji, powszechnego dostępu do Internetu. Praca redaktorów była również całkiem inna. Niewiele było jeszcze wówczas gazet lokalnych, nie było wzorców i doświadczeń. Wiele „tytułów” nie sprostało gustom i wymaganiom zarówno Czytelników jak i wydawców czyli samorządów gmin.

My nie narzekaliśmy, troszczyliśmy się o wysoki poziom merytoryczny i edytorski choć borykaliśmy się z brakiem własnego lokalu, niezdrową rywalizacją, innych czasopism, brakami finansowymi, itp. To była praca na zasadach dobrowolnego wolontariatu.

Ktoś, kto lubi tę pracę ma osobiste zainteresowania, mimo trudności i pospolitego braku czasu – zgłasza swój akces dobrowolnie do pracy redakcyjnej. Będzie wykorzystywał swe talenty dla dobra wspólnego i własnej satysfakcji. Takich przykładów mieliśmy kilkanaście.

Nie jest łatwo prowadzić i rozwijać czasopismo, gdy skład redakcyjny to wolontariusze i pasjonaci różnych zawodów, różnego wykształcenia, odległych miejsc zamieszkania. „Trzcionka” pod tym względem miała wyjątkowe szczęście. Wymienię tylko tych, którzy od samego początku są do dziś z naszym kwartalnikiem. Jest to fotoreporter i obieżyświat Zbigniew Lis oraz choć z krótką przerwą – Dorota Jędral.

Red. Józef Ciosek i Władysław Kwoczyński – pracują od 4 numeru (1997 r.) w „Trzcionce”, Artur Szary od 2002 r. od 3 numeru „Trzcionki” (1997 r.), po dziś dzień pisze red. nacz. Zofia Dziedzic (od 2005 r.).

W spisie redaktorów: stałych i doraźnych, w większości, przez całe 10-20 lat – są nazwiska dyrektorów szkół, przedszkoli, bibliotek i nauczycieli, na których zawsze można polegać.

   

Osiągnięcia i sukcesy

dyplom2003 r.

–  W II Ogólnopolskim Konkursie dla Redakcji Gazet Lokalnych mających największy wpływ na kształtowanie świadomości proekologicznej społeczeństwa – II miejsce w woj. podkarpackim

2004 r.

–  Plebiscyt na Najlepsze Czasopismo Samorządowe woj. podkarpackiego – I miejsce

2005 r.

–  W III Ogólnopolskim Konkursie dla Redakcji Gazet Lokalnych mających największy wpływ na kształtowanie świadomości proekologicznej społeczeństwa – I miejsce w województwie podkarpackim (5 tys. zł); I miejsce w kraju (3 tys. zł i buława dziennikarska)

–  W I Konkursie „Nowego Podkarpacia” na Najlepszą Stronę Internetową 2005 – I miejsce (18 tys. głosów)

pismo2006 r.

–  W Ogólnopolskim Konkursie Wydawców Prasy na Prasową Okładkę Roku – „Grand Front 8 miejsce (na ponad 130 tytułów)

–  W Konkursie WDK i PSST w Rzeszowie na najciekawiej opisujące problemy kultury samorządowe czasopismo

–  „Trzcionka” wśród 4 najlepszych i nagrodzonych – W Konkursie „Nowego Podkarpacia” na Najlepszą Stronę Internetową 2006 – I miejsce

–  Wyróżnienie: Animator Kultury 2006 – w I Gminnym Plebiscycie „Laur Samorządowy”

2007 r.

–  Wyróżnienie w konkursie WDK i PSST w Rzeszowie za prezentowanie tematyki oświatowo-wychowawczej

2008 r.

–  Wyróżnienie w konkursie WDK i PSST w Rzeszowie za najlepsze dokumentowanie na łamach „Trzcionki” historii „małych ojczyzn”

2011 r.

–  Wyróżnienie za prezentowanie w prasie samorządowej problematyki ochrony środowiska coroczny konkurs WDK i PSST w Rzeszowie.

2012 r.

–  Wyróżnienie „Trzcionki” w konkursie Polskiego Stowarzyszenia Prasy Lokalnej w Krakowie na najlepszą gazetę samorządową.

(Stan na dzień 31 XII 2016 r.)

   
W duchu prawdy

10 latObecnie „Trzcionka” to średnio 100 stron tekstów i fotoreportaży na dobrej jakości papierze i z barwnymi wkładkami kolorowymi i to także dobra, sprawdzona marka. Daje rzetelny i prawdziwy obraz życia gminy i jej poszczególnych sołectw. Relacjonujemy ważne wydarzenia spoza naszego terenu, bo Podkarpacie i Polska to szerokie spektrum różnorodnych, znaczących działań społeczno-kulturalnych.

Redaktorzy „Trzcionki” są autorami wielu samorządowych wydawnictw zwartych. Wymienię tylko takie tytuły jak: „Gmina Świlcza – zarys monograficzny”, „Świlcza – gmina tradycji i przyszłości”, „Panorama gminy Świlcza”, „OSP w gminie Świlcza”, „Osobliwości przyrodnicze w dolinie rzeki Mrowli” i inne.

Zgodność współpracy między Urzędem Gminy Świlcza, Dyrekcją GCKSiR zs. w Trzcianie i zarządem organizacji, instytucji, towarzystw regionalnych, zachowywanie zasad prawa dziennikarskiego dotyczącego wolności słowa jest naczelną podstawą bezkonfliktowego współdziałania.

W duchu prawdy, bez odchyleń ideologicznych i prywaty służyła „Trzcionka” społeczności gminnej już 20 lat. Przekazywała wiadomości dobre i złe, bez manipulacji, zakłamywań, stronniczości oraz upiększeń.

Piszemy o tym, co jest ważne dla każdego kulturalnego człowieka. Zawsze, od tylu lat w służbie Czytelnikom, zachowując jednoznacznie, patriotyczne ideały, troskę o przeszłość i dziedzictwo narodowe oraz ducha wiary katolickiej. „Trzcionka” znajdowała uznanie u wielu Czytelników poza regionem, otrzymywała laury w konkursach ogólnopolskich i regionalnych. Była członkiem Polskiego Stowarzyszenia Prasy Lokalnej zs. w Krakowie Członkowie redakcji wielokrotnie uczestniczyli w trzydniowych sesjach plenarnych edukacyjno-rekreacyjnych w różnych miejscach Polski. Pisali o tym w naszym czasopiśmie.

Cenimy sobie współpracę z WDK w Rzeszowie i Podkarpackim Stowarzyszeniem Samorządów Terytorialnych w Rzeszowie. Cieszymy się, spotykając się z otwartością Czytelników, rzetelną twórczą krytyką i uwagami. Mamy wszyscy świadomość, że lokalna prasa samorządowa jest nie tylko stosunkowo wiernym odbiciem rzeczywistości społecznej, religijnej, kulturowej, ekonomicznej i politycznej. Przez to można dostrzegać, postęp, nowoczesność, zmiany życia ludzi i wsi więc kształtujemy nastroje, postawy społeczne, mody, wrażliwość, stosunki międzyludzkie i patriotyczne.

Wyrażam wdzięczność wszystkim ludziom dobrej woli współpracującym z nami szczególnie z placówek specjalnej opieki w Mrowli i Woliczce Zespołem Szkół Techniczno-Weterynaryjnych w Trzcianie i Niepubliczna Szkołą Muzyczną – za pasje artystyczne i literackie, szerokie zainteresowania, poczucie obywatelskiego obowiązku pracy dla siebie, innych i ogółu poprzez redagowanie, kolportowanie i dystrybuowanie – bezinteresowne.

Ponawiam zaproszenie do korespondencji i kontaktów z redaktorami artykułów. Dziękuję stałym korespondentom, terenowym i doraźnym, którzy, trzeba przyznać, każdym artykułem dowodzą dobrą znajomość polszczyzny i umiejętności redagowania artykułów, samodzielnego i obiektywnego przedstawiania rzeczywistości.

Oby w dalszym ciągu kwartalnik i jego twórcy cieszyli się życzliwością i uznaniem Czytelników oraz władz samorządowych. Istnieje „Trzcionka” i powinna istnieć, dopóty Drodzy Czytelnicy uznacie, że jest potrzebna.

   

Formy promocji prasy

Różne są sposoby promowania dobrych czasopism Przy tej czynności musimy brać pod uwagę fakt, że dzisiejsza kultura obrazkowa jest bardzo ponętna, stwarzającą iluzję wystarczającej wiedzy o rzeczywistości. Ludzie wolą oglądać niż czytać i myśleć o tym, co przeczytali. Dobrze, że corocznie w maju, od 2003 roku odbywają się w GCKSiR w Trzcianie we współpracy z WDK oraz PSST (Podkarpackie Stowarzyszenie Samorządu Terytorialnego) w Rzeszowie zjazdy redaktorów czasopism lokalnych z Podkarpacia. Zebrani na nich redaktorzy stają się mimo woli propagatorami określonych artykułów lub całych czasopism promujących dany teren. Dobrze, że treści merytoryczne podczas nich omawiane, dotyczące redagowania i wydawania prasy lokalnej podlegają dyskusji i ocenie – obojętne jakiej: krytycznej czy chwalebnej. Szkoda, że zaniechano prowadzonego przez kilka lat konkursu dla gazet lokalnych. Był to motywacyjny ranking redakcji i tytułów wydawniczych.

   

„Trzcionka” w liczbach

Wiek – 20 lat

Numerów – 80

Egzemplarzy w sprzedaży – 28 tys.

Nakład od 300 przez 800 do 400 egzemplarzy.

Stron – 4998.

Zdjęć i ilustracji – kilka tysięcy.

Redaktorów i korespondentów: 298

Skład I redakcji:

Redaktor naczelny:

Stanisław K. Dziedzic

Redaktorzy: Dorota Jędral, ks. Józef Kościelny, Zbigniew Lis, Teresa Łagowska, Jadwiga Oleszczuk, Maria Pomianek, Teresa Puc, Władysław Skorupski, Maria Smagała, Marian Szumilas.

Opracowanie graficzne i komputerowe:

Łukasz Baran, Bożena Barlik, Jacek Szumilas

Skład obecnej redakcji:

Redaktor naczelna: Zofia Dziedzic

Redaktorzy: Władysław Kwoczyński, Artur Szary

Fotoreporter: Zbigniew Lis

Skład komputerowy i opracowanie graficzne: Dorota Wadiak.

Strona internetowa: Bogdan Dworak

Stali współpracownicy, którzy pisali albo piszą nadal

Szczególne miejsce zajmowali i zajmują księża proboszczowie i ks. wikariusze parafii gminy. Wyrażamy szczególne podziękowania em. ks. kan Józefowi Kościelnemu z parafii Trzciana i ks. dr Januszowi Winiarskiemu obecnemu proboszczowi, ks. Józefowi Książkowi proboszczowi parafii Bratkowice i in. Zainteresowanie pracą redakcji, okazjonalne artykuły zamieszczane w kwartalniku, wsparcie duchowe to ważne i cenne zalety.

Stali współpracownicy:

Józef Ciosek, Zofia Draus, Janina Gaweł, Janina Godlewska, Maria Jarosz, Dorota Jędral, Kamil Lech, Dorota Madej, Agata Micał, Ludwika Oleksak, Benedykta Piątek, Lucyna Rzepka, Paweł Rzepka, Joanna Różańska, Stanisława Stasiej, Janusz Świderski, Danuta Rusin, Zofia Toś, Tomasz Wojton.

Dystrybutorzy:

Bogdan Cioch, Krzysztof Ciszewski, Bogdan i Urszula Dziedzic, Andrzej Fuczek, śp. Jan Irzyński, Marta Kocur, Zbigniew Lis, Adam Mazur, Maria Nowożeńska, Bogdan Piątek, Grażyna Rogala.

Wydawcy:

Towarzystwo Przyjaciół Trzciany oraz Samorząd Gminy Świlcza (1997-1999), Wójtowie: Marian Wójcik (1997-2001), Wojciech Wdowik (2002-2014), Adam Dziedzic (od 2014 r. – nadal). Od 2005 r. Samorząd Gminy Świlcza oraz od 2008 r. Gminne Centrum Kultury Sportu i Rekreacji Gminy Świlcza zs. w Trzcianie z dyr. Adamem Majką.

Oceniać nas będą...


Tak bowiem jest:
kto skąpo sieje,
ten skąpo i zbiera,
kto zaś hojnie sieje,
ten hojnie też zbierać będzie.
Każdy niech przeto
postępuje tak, jak mu
nakazuje jego własne serce,
nie żałując, nie czując się
przymuszonym,
albowiem radosnego dawcę
miłuje Bóg.
św. Paweł Apostoł
   

Jubileuszowy ALFABET „Trzcionki”

–  Zofia Dziedzic – od nr 3. Epitafium dla Stanisławy Kulczyckiej, tj. IX 1997 – do chwili obecnej (przerwa 1999-2001), korekta tekstów, adiustacja, od 2005 – redaktor naczelna. Długoletni nauczyciel i dyrektor szkoły.

–  Władysław Kwoczyński – pisanie artykułów rozpoczął od 4 numeru, tj. XII 1997 r., 2 art. o tematyce strażackiej – bez przerwy – ponadto komiksy satyrycznorozrywkowe, mistrzowskie rysunki o znamionach edukacji i rozrywki. Kronikarz OSP, autor artykułów i wydawnictw o historii Bratkowic.

–  Józef Ciosek – od nr 4, tj. XII 1997 r. – artykuły, konkursy, wydawnictwa zwarte nt. przyrody i ekologii, pasjonat-ornitolog, współpracownik placówek naukowych. Prezes Gminnego Towarzystwa Przyrodniczego.

–  Zbigniew Lis – fotoreporter, zdjęcia prasowe, fotoreportaże i artystyczne, winiety, korekty i retusze fotograficzne – od nr 1, tj. III 1997 r. do chwili obecnej bez przerwy, dystrybucja do 3 punktów sprzedaży, administrator RDTL w Trzcianie.

–  Artur Szary – od nr 24 – 2002 r., pasjonat historii, pedagog i publicysta, znawca historii najnowszej, szef gminnej organizacji „Strzelec” im. J. Piłsudskiego w ZS Bratkowice.

–  Dorota Wadiak – opracowanie komputerowe każdego numeru, grafik komputerowy od nr 8, tj. od 1999 r. do chwili obecnej.

–  Bogdan Dworak – pracownik Urzędu Gminy, informatyk, prowadzi stronę internetową.

    

W kierunku cyfryzacji

dyplom2W ciągu 20 lat wyszło terminowo, nieprzerwanie 80 numerów, „Trzcionki” ukazujących przeszłość, „tu” i „teraz” życia samorządowego i społecznego gminy Świlcza. Kontynuować ją powinny następne pokolenia. Wypada szczycić się tym dobrem, którym jest „Trzcionka”.

W 2013 r. w Gazecie Polskiej (nr 162 z 15 VII) wieści przekazywał red. M. Michałowski w art. pt. „Gazety znikną za 10 lat”. Cytuję: „Drukowane dzienniki, tygodniki przetrwają najwyżej 10 lat. Wszystko przez cyfryzację mediów i rozwój mobilnych urządzeń, z których korzysta coraz więcej osób. To w smartfonie i tablecie ludzie będą szukali informacji i komentarzy, a nie w tradycyjnej prasie”.

Problemem jest to, że ludzkie sumienia nie są przygotowane do nowych wyzwań. Wspólną ich cechą jest anonimowość nadawcy, propagandowe znaczenie słowa, które przestało być świadectwem prawdy, a często jest autentycznym kłamstwem.

„Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie” (jak pisał A. Mickiewicz). Dziś liczą się publikacje poprawne politycznie, a nie ukazujące brutalne fakty. Półprawdy, ćwierćprawdy nie są warte słowa, a jednak dominują one pośród rozterki pogmatwanych losów społeczeństw XXI w.

   

Zofia Dziedzic

Drukuj